Chronongrams Exposition in the Municipal Cultural Center in Stryszawa, Poland
December 14, 2019

14 musical compositions by Piotr Czerny created for 14 Chronongrams images

See more photos

Chronongraphy technique

2018
CHRONONGRAMS

Since 2006 the artist Maciej Jurkowski-Lukas has been developing a unique process.
It is a combination of the author's technical knowledge and his artistic skills.

The technique involves the chemical and physical treatment of mirrors, on which the artist paints a picture, called a Chronongraph.
Maciej then takes the mirror to chosen places, illuminates it and photographs it.

The result is a combination of the developed static image with the image reflected in the mirror, the surrounding landscape and the dynamic image of the film projection. The three images imposed on each other create an absolutely unique situation, and a powerful and beautiful image.

Finally, the artist often gives Chronongrams the final effect by applying ink layers manually and reprints them using a press. This technique is a combination of graphics, painting, film, photography and drawing. It is important to understand that the artist completely rejects the use of any computer image-processing.

The name of the technique arose by combining the word "chronon" (a quantum of time) with "graphein" (Greek: draw), because it captures a tiny fragment of time.

It is a reference to life and passing away. Because of the delicacy of the glass, the author suggests Chronongrams are "fragile as life" pictures.
Chronongrams combine the real world with dreams.

The first public presentation of the Chronongraph took place on November 26th, 2016 in Stryszawa, during the wedding ceremony of Magdalena Lukas-Jurkowski and the artist.

The world premiere of Chronongraphs took place on April 20th, 2018 in the Workshop of "S.E.N.S" in Krakow.

The following text by the creator of Chronogaphy presents his own views and philosophical thoughts about being, existence, time and passing away.

2 x 10-23 s

Zagadkowe życie jest w każdej swej chwili przypadkowe.
Składa się z impulsów Energii w czasie.
W konsekwencji przypadków następują kolejne.
Chwile od początku do końca. Przemijamy.

Lustro jest odbiciem czasu.
Lustro jest odbiciem ludzkiej niedoskonałości.
Patrzymy w nie, w odbiciu szukając doskonałości.

Kto zajrzy w lustro stanie się częścią obrazu.
Za każdym razem zobaczy inny obraz, na chwilę jedyny, zależny od przypadków:
miejsca, narodzin, religii, kultury, ale i pogody, pory roku, nastroju, oddziaływań kosmosu i innych przypadków, dla mnie będących zbiegiem okoliczności jednej chwili życia, przez niektórych nazywanych przeznaczeniem.

Jeśli nikt nie zajrzy, czas wykreuje obraz bez człowieka.

Czas nigdy nie odbija się identycznie, jest chwilą bez powrotu.
Czym jest czas?
Jakie będzie kolejne odbicie?
Przypadkowe!
A jaka jest rola przypadku? Jaka konsekwencja?

Zdarza się, że zmieniamy kąt patrzenia i przyjmujemy inny obraz świata.

Narodziny i Śmierć – istnienie i przemijanie – SENS czy SEN?

To znamienne, że właśnie daty naszego początku i końca, jedyne w pełni niezależne od nas, ryjemy na grobach a nie życie – SENS – pomiędzy nimi.
Czy jakiekolwiek z dzieł człowieka ma SENS wieczny, czy przeminie chwilę po nim?
A może wszystko istnieje tylko trochę, aby nas mamić, poza tym nie ma nic – temperatury. Na koniec może okazać się, że życie to nie pył szlachetny, ale paproch to!
Czy życie jest jak zły SEN, z którego w końcu się przebudzimy?

Transcendens

Dlaczego istniejemy?
Zachwyca mnie niepojęte istnienie wszechświata, ale nie potrafię pojąć potrzeby tego istnienia. Ten stan mnie niepokoi i męczy, bo zdaję sobie sprawę, że być może nikt nigdy tego nie pokona, nie pozna, nie zrozumie.

Wrażenie i Odczucie

Mgła to jest, miedzy mną a Wszechświatem, a ja próbuję to zrozumieć, bardziej odczuć i wyrazić malując zjawisko – statyczne, a dynamiczne zarazem.
Żyję wciąż, jak się narodziłem – rozsądnie – i próbuję się z tego wyzwolić.
Ja nie wiem co ja robię. Panuję nad tym tylko trochę.

Mgła - tam coś jest? co? brak mi zmysłu.

Czas i czas człowieka

Albert Einstein widział „czas względny”.
Mój jest „czas bezwzględny”. Czy zdążę?
Miewam małe zmartwienia i jedno przerażenie – czas, choć bez potrzeby pozostawienia śladu po sobie, pędzę nerwowo, szalenie, z wrodzoną Energią!
A przecież to tylko życie jest – nic więcej!
Życie jest chwilą wątpliwej radości, ale żyję i śmieję się często do łez, czasem do gwiazd.

KSZTAŁTUJĘ, WŁAŚCIWIE ZNIEKSZTAŁCAM CZAS W OBRAZACH KRUCHYCH JAK ŻYCIE

Może mój czas bezwzględny w obrazach względny się stanie?

Dzienne pejzaże zza Mgły i nocne, senne Mgławice

W jasności moje lustra ukazują zniekształcony obraz codzienności.
Mamy tendencję do stereotypowego widzenia.
Nie postrzegamy istnienia innego wymiaru świata.
Mamy też tendencje do zniekształcania obrazu własnego życia.
Może te lustra ukazują zatem nasz obraz prawdziwy?
Lustro gaśnie – zasypia w ciemności mimo, że czas w niewidzialny dla nas sposób odbija się w nim nieustannie.
W snach czas nie istnieje!
Sny „omijają czas” – Więc śnijmy!
Choć sen, jak ja sam, nie zawsze jest miły.

SZTUKA ABSTRAKCYJNA – BO ŻYCIE ABSTRAKCYJNE JEST!

Moja sztuka jest abstrakcyjna i audiowizualna ponieważ współcześnie życie coraz bardziej abstrakcyjne i wirtualne jest, ukryte za zasłoną wzorów, linijek kodów i maszyn.

Sztuka, którą tworzę jest przeżyciem umieszczonym w wymiarze czasu.

Od 2006 roku (z przerwami na prozaiczne życie) opracowuję technikę obróbki luster. Malowane na lustrach obrazy są abstrakcyjnymi wizjami z nigdy niepowtarzającymi się odbiciami krzykliwego i pędzącego świata wirtualnej rzeczywistości współczesnych ludzi, ludzi z jednej strony zagubionych w cyklicznym czasie kolejnego mitycznego złotego wieku, z drugiej pewnych siebie, odkrywających powoli, ale konsekwentnie i uparcie coraz więcej zagadek kosmicznych wszechświata.

Poruszony snem codziennym i wiecznym widzę obrazy nieodgadnione i niezbadane zjawiska, tajemnice senne, koniec istnienia. Oddalam jednak sen dla życia w stałym pędzie, emocjach, Energii!, jakby w obawie utraty chwil przed ostatnim zaśnięciem.

Malarstwo łączę często z nowoczesnymi technikami oświetleniowymi oraz dźwiękiem, tworząc pejzaże kosmiczne, cuda, zwidy, twory, duchy, a przede wszystkim Mgły.

Te obrazy nie są statyczną, fotograficzną chwilą. To obrazy żywe, wielu chwil, trwające od swojego początku do końca, od momentu powstania do szklanej miazgi.
One żyją za dnia i śnią nocną, barwną magią abstrakcji umysłu mego - szarego.

Szkło tłuczemy na szczęście, lustro na 7 lat nieszczęścia.

Czyż lustro nie jest fenomenem?
Być może przewrotnie jest teraźniejszą pamiątką chwili, która przydarzy nam się w przeszłości, za horyzontem zdarzeń w innym z lustrzanych wszechświatów.

Energia!

MRJL
Maciej Ryszard Jurkowski-Lukas

Partners